22.04.10
Do transportu zbiorowego wolno podejść w różnoraki wybieg i w związki od podejścia osiągnąć różnorakie efekty. niestety w Polsce później nie udało się wykształcić organów lub struktur odpowiednich zależności, które byłyby w stanie akuratnie pokierować rozwojem komunikacji zbiorowej tak w aglomeracjach jak i w ujęciu państwowym. W efekcie tego wolno wyróżnić trzy typy podejść kompetentnych władz do problemu transportu zbiorowego.
W pierwszym i niestety najpowszechniejszym stosowne organy piszczałkowe władzy czy to na szczeblu państwowym, wojewódzkim czy powiatowo-miejskim uznają, że z transportu zbiorowego korzysta tylko biedota i element społeczny, a wszelakie inwestycje w nią mijają się z celem, stąd docelowym scenariuszem jest kompresja kosztów i degradacja systemu do absolutnego minimum. Według tego założenia osoby po zaoszczędzeniu odpowiednich pieniędzy dokonują zakupu samochodu i w taki wyjście zaspokajają swoje potrzeby transportowe. stąd błędne podejście do transportu prowadzi do przyjęcia polityki inwestycyjnej tylko w przedsięwzięcie drogowy na skroś rozbudowę dróg i budowę parkingów. niezbicie jest to nader błędne wywód prowadzące do powstawania coraz to większych korków, a skasowanie jednego „wąskiego gardła” prowadzi do jego powstania w innym miejscu, tak więc wszelakie próby udrożnienia miasta to nic innego jak „walka z wiatrakami”. Uproszczone rozumowanie pomija w tej okolicy kwestie finansowe, jakie musi w tym scenariuszu ponosić społeczeństwo. Bowiem niezależnie od wieku auta jego koszty eksploatacji są zbliżone. wprost przeciwnie wolno kupić środek transportu za5 tysięcy złotych lub poniekąd taniej, ale w jego remonty włożymy równoważność tego za ile eksploatujemy nowe bryka z założenia bezawaryjne przez pierwsze danie lata. wprawdzie o samych kosztach motoryzacji, jakie ponosi eksploatator samochodu przyjdzie jeszcze napisać autonomiczny tekst, chociaż w niniejszym skupiamy się potem nad transportem zbiorowym.
Drugim podejściem władz do transportu publicznego jest fortel „nie rusz gówna to nie śmierdzi”. W tym podejściu pozostawia się wszystko bez zmian. Nie inwestuje się w rozwój, ale także nie obcina wydatków na bieżące utrzymanie systemu. wyjście to jest dobre w momencie zastania systemu transportowego w dobrym stanie, dość poprawnie rozwiniętego, a kontynuacja zastałego stanu pozwala na bezproblemowe przeżycie kilku lat. niestety w przypadku zastania systemu ciężko zaniedbanego takie podejście ma równoległy efekt do pierwszego wymienionego wcześniej. bowiem na konsekwencja wyeksploatowania taboru i innych składników majątkowych eksploatacja systemu staje się raz za razem droższa, a pasażerowie odchodzą na skutek wydłużanych czasów jazdy, zmniejszanego (na skutek braków) taboru, czy też na rezultat rażąco niskiej jakości usług oferowanych w zdezelowanych pojazdach. W efekcie odpływu pasażerów zmniejsza się bank środków na finansowanie komunikacji, co prowadzi do spirali prowadzącej do jego destrukcji.
Natomiast trzecim, właściwym i wielce rzadko stosowanym podejściem do transportu zbiorowego jest jego pojmowanie jak nierozłączny cząstka polityki przestrzennej i ekonomicznej również w ujęciu całego państwa, województwa jak i miasta, powiatu czy gminy. bez wątpienia postępowanie kołowy powoduje bardzo wysokie koszty zewnętrze. przykładowo podmienianie przewozu towarów ciężarówkami z punktu A do B poprzez system kombinowany mogłoby przyczynić się do zmniejszenia paćka powietrza (emitowanego przy użyciu spedycja tego towaru) o 90%, redukcja ilości wypadków również o 90%, chociaż terenochłonność transportu spadłaby aż o 70%! Bezgraniczne zawierzenie w transport indywidualny sprawiło, że 60% miasta Los Angeles stanowią drogi i baza związana z transportem indywidualnym, czyli przykładowo parkingi, które już obowiązkowo są budowane w charakterze wielopoziomowe. Czy aby da się ciasne europejskie miasta przebudować na przyjazne dla samochodów? Czy jesteśmy w stanie poświęcić przykładowo 60% starego miasta w Krakowie, aby pobudować tam infrastrukturę drogową? Na tak postawione ewaluowanie raczej nikt by się nie zgodził, a ale do tego zmierzamy lansując politykę transportu indywidualnego. W związku z tym musimy poszukać innego wyjścia z sytuacji. Wyjścia, które pozwala zachować rację obu stron, a jest nim rozważna polityka transportowa. Władze miasta, gminy, powiatu, województwa czy Państwa swoimi działaniami mogą doprowadzić do zaspokojenia potrzeb na usługi transportowe poprzez odpowiednie kreowanie transportu zbiorowego. Korzystanie z publicznych środków transportu zawżdy było tańsze od jazdy samochodem i jest to bezsprzeczny atut tego środka transportu. jednak rosnące wymagania społeczeństwa powodują, że chcąc obronić pasażerów konieczne jest doskonalenie systemu. Mowa w tej okolicy podobnie jak o zwiększaniu prędkości handlowych połączeń jak plus o podnoszeniu ich jakości przez oferowanie większej ilości miejsc siedzących oraz redukcji norm ilości osób stojących.
W poszukiwaniu pasażerów niezmiernie ważnym jest i inwestowanie w nowoczesne technologie, jaką bez wątpienia są aktualnie tramwaje dwusystemowe. Pozwalają one na wprowadzenie pociągów podmiejskich wprost do centrum miasta znacznie redukując trwanie pozytywny na pokonanie zazwyczaj codziennego dystansu wielu osób udających się do pracy. acz jak długo organy piszczałkowe odpowiedzialne za komunikację zbiorową będą się wykazywały całkowitą ignorancją tematu, tak długo nie będzie poprawy w tej materii. Niedawno w czasie targów Silesia Komunikacja 2009 odbyła się dwudniowa zebranie naukowa, na którym nieliczna skład specjalistów zaś hobbystów przysłuchiwała się fachowym prelekcjom zaproszonych gości z własny i zagranicy. Konferencje te dotychczasowy współorganizowane z KZK GOP, które prowadził Przewodniczący Zarządu KZK GOP - Roman Urbańczyk. Taka uszlachcenie powinna do czegoś zobowiązywać, jednak najwidoczniej nie osobę piastującą tak ważne stanowisko. bo po prezentacji przedstawicieli Ostrawy a koncernu Alstom, które obejmowały zagadnienia tramwajów dwusystemowych Pan Roman Urbańczyk, ku przerażeniu wcześniejszych przedmówców, wypowiedział do mikrofonu, co zarejestrował etap dyktafonów: „.. w głowach się tym Niemcom od nawału pieniędzy poprzewracało, że takie coś budują...”. Słysząc te słowa przestałem się dawać do myślenia dlaczego komunikacja w GOP jest tak mizerna i z jakiego powodu wszystko jedzie po równi pochyłej w dół. Można się wręcz zastanawiać które z podejść reprezentuje głowa związku i wobec tego pytaniem otwartym jest czy potrzeba nam organizatorów komunikacji, którzy działają jak dezorganizatorzy? Czy potrzebujemy „wszechwiedzącego” organu, czy przypuszczalnie lepiej obwołać licytacja w którym firmy transportowe określą jaką ilość usług i za jakie finanse (dopłaty) nam zaoferują. pożądane byłoby tutaj czerpać przykłady z zachodu, gdzie odchodzi się od koncepcji organizatora komunikacji na myśl integracji taryfowej różnych przewoźników... .
22.01.11
Ponad 12mln przejechanych kilometrów i 22.000 zgłoszonych zdarzeń w jednym miesiącu, to konsekwencja wypracowany przez kierowców korzystających z systemu Yanosik. Dostarczane z wykorzystaniem technologii GPS dane on-line pozwoliły twórcom systemu wprawić w ruch nowy serwis prezentujący aktualną sytuację na drogach całej polski - Korkowo.pl serwis Korkowo.pl pozwala na bieżąco śledzić moc ruchu na polskich drogach, uwzględniając korki, wypadki i inne utrudnienia drogowe (np. remonty). Jak podkreślają twórcy przewagę nad serwisami konkurencyjnymi zapewnia forma prezentowanych danych - informacje pozyskiwane są on-line z tysięcy pojazdów korzystających z systemu Yanosik. "Nie prognozujemy danych i nie wykorzystujemy opracowań historycznych - Korkowo.pl oparte jest jeno na danych rzeczywistych i na to samo takie dane pozwalają na generowanie w najwyższym stopniu aktualnych informacji o tym co dzieje się na drogach " - komentuje Dawid Nowicki z portalu Korkowo.pl
RSS
01.03.11
Przedwczoraj na Bałtyku zatonął rybacki kuter "Wła-97". W akcji ratowania jego załogi ważną rolę odegrał statek "Aphrodite I", pracujący na polu B-3 w pobliżu platformie "Baltic Beta", należącej do spółki LOTOS Petrobaltic. We wtorek, 24 lutego, "Aphrodite I" pełniła w pobliżu "Baltic Becie" funkcję statku dozorowego. Była godzina 8.37, gdy na kanale 16 radiostacji UKF na "Aphrodite I" odebrano sygnał "nabieramy wody - pomocy"! w przybliżeniu siedmiu mil morskich na zachód od "Baltic Bety" tonął kuter "Wła-97". Kapitan Marcin Galiński ogłosił larum "Człowiek za burtą" i poprosił kierownika platformy Janusza Białasa o zgodę na pominięcie rejonu B-3 w celu wzięcia udziału w akcji ratowniczej. Chwilę później "Aphrodite I" wzięła tok na położenie morskiego wypadku.
RSS
01.05.11
Zbliża się kolejny długi weekend, w czasie którego możemy wypocząć lub wyjechać. To i dodatkowy czas ciężkiej pracy dla wielu policjantów ruchu drogowego w naszym województwie. Funkcjonariusze już dziś rozpoczynają akcję "Bezpieczny weekend". Począwszy od dziś (29.04) aż do wtorku (3.05) będzie ondulacja ogólnopolska ruch âBezpieczny weekendâ. Tak jak w innych województwach, tak również i w naszym, będzie więcej patroli, częstsze kontrole trzeźwości, prędkości i stanu technicznego pojazdu. Policjanci będą, jak co roku, czuwać nad bezpieczeństwem wybierających się w podróż. Szczególną uwagę funkcjonariusze będą kierować na to czy kierowcy i pasażerowie mają zapięte pasy bezpieczeństwa. Skontrolują oraz jak przewożone są dzieci.
RSS
15.11.11
Kujawsko-pomorscy policjanci, podobnie jak w całej Polsce, za pośrednictwem dalszy długi koniec tygodnia prowadzili wzmożone działania na drogach. Jak zawsze w taki czas Polacy podróżują by dosięgnąć się z bliskimi. z tej przyczyny na drogach było więcej samochodów, a tym samym policyjnych patroli. âBezpieczny weekendâ rozpoczął się w czwartek i trwał do wczoraj (10-13.11). przez wszystkie dni mundurowi czuwali nad bezpieczeństwem wszystkich użytkowników dróg. Dbali o to, abyśmy bez szwanku dotarli do celu podróży i wrócili do domów. Od czwartku do niedzieli (10-13.11) na drogach naszego regionu doszło do 14 wypadków, w których zginęły 4 osoby, a 18 zostało rannych. Policjanci odnotowali dodatkowo 184 kolizje. Niestety, oraz i na drogach naszego regionu, jednakowo jak w wykapany kraju, nie obyło się bez nietrzeźwych kierujących! Policjanci zatrzymali ich w sumie 105.
RSS
22.02.11
W relacjach gmina - dyrekcja dróg powstał pełen powagi spór. GDDKiA zaczęła wyrażać umowy dostawcom energii, gdyż zgodnie z prawem za oświetlenie powinny odpłacić się gminy. Większości z nich jednak na to nie sterczeć i wynagradzać nie zamierza, tak więc któregoś dnia nad wieloma obwodnicami mogą zapanować egipskie ciemności. Dla Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ważna jest objaśnienie Ministerstwa Infrastruktury, a wedle niej za oświetlenie odpowiada gmina, na której terenie leży droga. Gdańsk i Gdynia nie chcą tymczasem wynagradzać za oświetlenie obwodnicy Trójmiasta. GDDKiA zapowiada, że chyba że te miasta w dalszym ciągu nie będą płacić, nad obwodnicą światła zgasną. Gmina Słupsk otrzymała obliczenie za ostatnie trzy miesiące, opiewający na kwotę trzynastu tysięcy złotych. Nie chce płacić, bowiem kapitał są jej potrzebne - jak twierdzi - na ważniejsze sprawy.
RSS